Blog
Wpływ ekranów, YouTube i youtuberów na rozwój dzieci w wieku przedszkolnym
Czy dorośli zdają sobie sprawę z tego, jakie realne szkody wyrządzają "ekrany" stosowane często jako "święty spokój" od dziecka?
Czy podejmując się roli rodzica masz czas na wychowywanie i relację z własnym dzieckiem, czy mimo wszystko częściej "angażujesz" je w "media" - by mieć czas dla siebie.
Czy jako rodzice, podejmując się tej roli wiecie, że pierwsze 3-4 lata życia dziecka, to co wypracujecie, jak zainwestujecie własny czas (w jak największej ilości) właśnie dla niego - to baza na całe życie; i przedszkolaka, i szkolniaka, i nastolatka i dorosłego?
Dziecko nie oddaje moczu w toalecie w szkole. Jak rozpoznać parurezę?
Parureza, potocznie nazywana „nieśmiałym pęcherzem”, to trudność z oddawaniem moczu wtedy, gdy dziecko czuje, że jest obserwowane lub że w pobliżu są inne osoby. U wielu dzieci problem pojawia się przede wszystkim w szkolnej toalecie, na wycieczce, kolonii czy w domu znajomych. W bezpiecznym, prywatnym miejscu dziecko zwykle siusia bez trudu. To nie jest „zachcianka” ani złośliwość. To reakcja lękowa, która ma swoje biologiczne i psychologiczne podstawy i której można skutecznie przeciwdziałać. Nie dotyczy tylko małych dzieci, często wystepuje u nastolatków.
Skuteczność terapii EEG Biofeedback w trudnościach z koncentracją i zapamiętywaniem u dzieci i młodzieży szkolnej.
EEG Biofeedback, nazywany też neurofeedbackiem, to nowoczesna metoda treningu mózgu. Podczas zajęć dziecko obserwuje na ekranie komputerowym swoją aktywność mózgową i uczy się ją świadomie regulować. W ten sposób poprawia koncentrację, pamięć i zdolność uczenia się. Mózg, podobnie jak mięśnie, można ćwiczyć – a EEG Biofeedback pozwala to robić w sposób bezpieczny, bez leków i działań ubocznych.
Terapia CBT w neutralizowaniu lęków u dzieci.
Terapia poznawczo-behawioralna jest niezwykle skuteczną metodą w leczeniu lęków u dzieci. Pomaga im rozpoznać i zrozumieć swoje lęki, zmienić niezdrowe myśli i zachowania, a także nauczyć się technik radzenia sobie z emocjami. Dzieci uczą się, jak pokonywać swoje obawy, co pozwala im na rozwój poczucia bezpieczeństwa i pewności siebie. CBT daje dzieciom narzędzia do radzenia sobie z lękami w codziennym życiu, co pozwala im lepiej funkcjonować w szkole, w relacjach z rówieśnikami i w kontaktach z dorosłymi.
Jeśli Twoje dziecko zmaga się z lękami, terapia CBT może być skuteczną metodą wsparcia w procesie zdrowienia.
Dobro dziecka czy dobro systemu?
Zawsze uważałam że poradnia psychologiczno – pedagogiczna: prowadzone diagnozy, wydawane opinie, terapie – powinny być dla dobra dziecka i wsparciem dla rodzica, a nie walką z systemem.
Pozostając po stronie rodzica i dziecka często spotykam się z tym, że stanowi to kontrę w stosunku do systemu (czyli szkoły). I tu cierpi moja moralność: ten rozdźwięk ten bardzo widoczny i coraz częściej widoczny. Rozdźwięk pomiędzy tym, co dobre dla dziecka a tym, co dobre dla systemu. Dla ludzi, którzy tworzą system.
Poradnia i oferowane wsparcie powinny służyć rodzicom, dzieciom, wspierać pracę nauczycieli, i aby to wszystko pracowało zgodnie. A niestety nie zawsze tak jest.
Posiadając już kilkunastoletnie doświadczenie pracy na własnej działalności gospodarczej w tym prawie 10-letniej pracy poradni, coraz częściej spotykam się z bezsilnością rodziców wobec systemu jakim jest szkoła. Z bezsilnością, która często kończy się brakiem podejmowania walki o swoje dziecko ze strachu, z obawy przed tym, że [tu zacytuję] „nauczyciele się będą mścić”. Że nauczyciele będą się mścić za to, że zawalczy się o swoje dziecko, że wyegzekwuje się to, co się prawnie dziecku należy. Oczywiście w sytuacji gdy rodzic jest w porządku wobec dopilnowania nauki dziecka i dziecko jest w porządku wobec swoich uczniowskich obowiązków, tak czyli nie mówimy tutaj o częstych absencjach, unikania obowiązku szkolnego. To co wynika z dostosowania wymagań edukacyjnych do indywidualnych możliwości psychofizycznych dziecka, u którego stwierdza się określone dysfunkcje utrudniające mu funkcjonowanie edukacyjne.
Rodzice boją się, że po ich interwencji będzie jeszcze gorzej, albo że prowadzone przez nich „walki” o dziecko odbiją się negatywnie na ich pozostałych dzieciach uczęszczających do danej szkoły, a uczonych przez tych samych nauczycieli. Taka słodka zemsta.
Jest to przykre i tragiczne zarazem, ale często jest to prawdziwy obraz, z którym spotykam się w swojej pracy na co dzień: mając informacje zwrotne od rodziców, którzy po prostu się boją. Dla systemu rodzic, który zna swoje prawa to często wróg. Rodzic, który walczy o swoje dziecko z deficytami to często wróg. Ja w tej walce ich wspieram i uświadamiam prawa, więc też często jestem „wróg”.